http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 142 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 14:18
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


galareta

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Roczne podsumowanie...
  galareta, Jan 01 2011

... czyli totalny epic fail na kazdej plaszczyznie zycia. Miniony, 2010 rok byl dla mnie rokiem najgorszym pod kazdym wzgledem. Sam fakt, ze dozylem jego konca, uznaje za niewatpliwy sukces i to chyba jedyna rzecz jaka mi sie udala.

Pod koniec 2009 roku, robiac podsumowanie, wytyczylem sobie kilka celow, jakie mialem zamiar osiagnac w ciagu 365 dni. Nie dalem rady osiagnac zadnego z nich, co dalo mi 100% skutecznosci w nie wykonywaniu postawionych przed soba zadan. Z cala pewnoscia moge przyznac przed soba i przed swiatem, ze jezeli chodzi o pokera to dzieki temu ze niemilosiernie tiltuje stoje mniej wiecej w tym samym miejscu co rok temu. Chociaz i to wydaje sie byc dla mnie niesamowitym osiagnieciem, uwzgledniajac fakt, ze jeszcze 1.5 miesiaca temu bylem busto, bo nie wyszedl mi shot na nl200 z kilkoma BI.
Przez rok zagralem niecale 320k rozdan, z profitem lekko powyzej 0 wedlug tego co pokazuje hem, jednak nie mam kompletnej bazy, wiec wynik jest na pewno lepszy, ale ciezko powiedziec zeby chociaz troche mnie zadowolil. Zdaje sobie sprawe, ze molgbym osiagnac przyzwoity zysk, ale od jakiegos czasu (3-4 miesiecy), bardzo czesto tiltuje i to z byle gownianego powodu. Doszlo nawet do tego, ze zdarzyla mi sie osmiogodzinna sesja, ze swingami na 10BI w obie strony. Jak nie dam rady nad tym zapanowac w najblizszym czasie, to prawdopodobnie odpuszcze sobie pokera, bo wole ta kase wydac na byle co, niz przetiltowac do donkow.

W zyciu codziennym, tak jak i w pokerze tez ewidentnie nic mi nie wyszlo. Obecny semestr na studiach olalem totalnie i w ciagu najblizszego miesiaca bede musial bardzo mocno sie postarac zeby nie wyleciec z uczelni, a troche materialu do nauki sie zebralo. Jak dam rade to zrobic to bedzie otarcie sie o cud. Poza tym zdrowie mi nie sluzy ostatnimi czasy, a to wiaze sie z watpliwa przyjemnoscia obcowania z nasza wspaniala sluzba zdrowia, ktorej mam serdecznie dosc. Swietnie poziom naszych lekarzy zobrazuje taka oto sytuacja. Poszedlem z wizyta do pulmonologa. Wchodze do gabinetu, pani doktor zadaje kilka pytan i w koncu chce zebym pokazal jej zdjecie przeswietlenia klatki piersiowej. Daje je na plycie cd, a ta sie mnie pyta czy mam opis przeswietlenia, bo jej sie nie chce isc go sprawdzac na komputerze. Komentarz wydje sie byc zbedny.

W nowym roku jest kilka rzeczy, ktore w zasadzie musze zrobic. Najwazniejsze to zmienic tryb zycia na normalny, bo przy obecnym, dzien mi sie z noca myli. Poza tym, czas zaczac zdrowo sie odzywiac, bo zdrowie kuleje. Wypadaloby zaliczyc semestr na studiach, bo teraz troche glupio zakonczyc przedwczesnie studencka kariere, jak juz tak blisko jestem ich ukonczenia. Pokerowo nie bede stawial przed sobia zadnych celow, bo znajac siebie i tak ich nie wypelnie. Bedzie co ma byc. W kazdym badz razie, najwazniejsze to korzystac z zycia i sie dobrze bawic w tym roku, co mam zamiar uczynic. Na styczen juz mam zaplanowany wypad do Finlandii na pierwszy powazny wystep muzyczny mojego przyjaciela. Bedzie sie dzialo, zwlaszcza ze zebrala sie ekipa ze sklonnosciami do alkoholizmu. To w sumie tyle co chcialem napisac.






0 votes

Komentarze (0)


Jesienna depresja
  galareta, Oct 17 2010



To nie jest downswing. To jest tilt. W tym miesiacu zagralem 15 sesji, z czego jakies 13 z nich konczylem na tilcie. I to czesto na bardzo mocnym tilcie. Nawet ciezko mi okreslic co bylo tego przyczyna, bo jakos nie przypominam sobie wielu suckoutow wymierzoncyh we mnie przez donkow. Calkiem mozliwe, ze na taki stan rzeczy niejednokrotnie mial wplyw dlugosc granych sesji. Zdarzaly sie takie i po 4 godziny z przerwa na fajka. Swingi po kilka BI w obie strony to byla norma, chociaz takich w ogole nie powinno byc.

Niestety, o ile nie gram najgorzej, a pokusze sie nawet o stwierdzenie ze calkiem dobrze, to moje psychiczne podejscie do pokera bardzo mocno kuleje. Tak patrzac na to wszystko chlodnym okiem, jestem pewien ze 90% moich przegranych jest spowodowanych tylko i wylacznie beznadziejnym mindsetem, ktorego nie jestem w stanie kontrolowac w zaden sposob. Co gorsza, odnosi sie to nie tylko do pokera, ale takze do spraw zycia codziennego. Poker pomogl mi to tylko zauwazyc. I przyznam szczerze, troche mnie to przeraza, ale zarazem czuje motywacje zeby zaczac nad tym pracowac i zmienic co sie tylko da. Na szczescie mam duzo wolnego czasu i przydaloby sie w koncu na cos to wykorzystac, a nie tylko marnowac na pierdoly. Licze tylko na to, ze to co teraz pisze nie okaze sie tylko pierdoleniem bez pokrycia, jak to nie raz mialem w zwyczaju robic.

Wish me luck!







0 votes

Komentarze (2)


Podsumowanie wrzesnia
  galareta, Oct 02 2010

Wrzesien sie skonczyl, wiec jak zwykle przyszedl czas na podsumowanie minionego miesiaca.

Z cala pewnoscia moga powiedziec, ze ostatnie 30 dni bylo dosyc intensywne. W zyciu prywatnym otarlem sie o alkoholizm, ale najwazniejszy jest fakt, ze w koncu wrocilem do grania w pokera, co mi sie nie udawalo przez caly okres wakacyjny. Rak zagranych niewiele, ale w koncu nie ilosc sie liczy tylko jakosc, a z tym bywalo juz roznie.

Bez watpienia ongame stesknilo sie za mna i przez pierwsze 9k rak dostalem niesamowitego rusha, ktoremu oczywiscie pomagalem jak tylko moglem. Niestety, jak juz zaczalem przegrywac, to tez robilem co moglem, zeby wtopic jak najwiecej. Duzo eksperymentowalem z gra, co ewidentnie jest na plus, jednak mimo tego, ze mam wrazenie ze gram lepiej, to czuje tez, ze tiltuje o wiele wiecej, co bardzo ladnie widac na wykresie.



Z wyniku jestem srednio zadowolony, bo dobrze wiem, ze gdyby nie moj slaby mindset to bylby o te kilka BI lepszy. Podoba mi sie za to fakt, ze moje non sd winnigs ida w gore, co jest ewidentnym efektem pracowania nad gra.
Teraz nadszedl pazdziernik, czyli powrot na uczelnie, a to oznacza ze prawdopodobnie bedzie mi sie chcialo duzo grac w pokera, bo im mam mniej na niego czasu tym bardziej mam ochote grac. Licze na to, ze miesiac sie dobrze ulozy, chociaz pierwsza pazdziernikowa sesja nie napawa optymizem, ale sam jestem sobie winny. Niestety jestem zabojca swojego wlasnego winrate, a to chyba najgorsze co pokerzysta moze robic. W kazdym badz razie nad gra bede pracowal dalej i postaram sie ograniczyc w jakis sposob tiltowanie.







0 votes

Komentarze (1)




Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2019. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker